wtorek, 7 marca 2017

Tyle dobrego! [LINKI]



Marzec dopiero się zaczął a ja już nie mam miejsca w kalendarzu na najbliższe dwa tygodnie. Ciągle w drodze do pracy, szkoły i już niedługo do domu - chwilowo wyprowadzam się z Warszawy. Żeby nie tracić czasu staram się robić coś pożytecznego - najlepiej czytać, jednak książka nie zawsze jest dobra opcją w autobusowym ścisku, telefon prawie zawsze daje radę. Oglądanie memów jest fajne na chwilę ale zdecydowanie lepiej poczytać coś mądrego, inspirującego i dającego coś w zamian za poświęcony czas. Przedstawiam wam linki do miejsc w sieci, które ostatnio sprawiły, że chcę zostać tam na dłużej :)

niedziela, 26 lutego 2017

Ciastka owsiane - przyjemne z pożytecznym :)



Szybko akcja. Piszę testowo z telefonu bo chcę zobaczyć czy da się w biegu i jak to wyjdzie. Żeby nie było, że to tylko test to mam zdjęcie ciastek, które zrobiłam na tłusty czwartek. Nie są tłuste :)

poniedziałek, 20 lutego 2017

Plany na czwarty semestr psychologii - będzie się działo! :)



Zobaczyłam plan na nowy semestr i nie jestem niestety zadowolona... W soboty zajęcia od 8:00 do 20:45. Ostatni angielski i czuję, że nie będę już na nim myśleć ani trochę, ponieważ cały dzień będą trwać ćwiczenia obowiązkowe. Dodatkowo będę musiała opuścić kolejne spotkanie zespołu w
fundacji i tym samym pewnie zakończyć współpracę w niedługim czasie bo są naprawdę nikłe szanse na to bym miała możliwość pojawić się na wszystkich pozostałych :(
Nadszedł czas ustalania priorytetów. W planach Dzień Mózgu, Piknik Naukowy, szlifowanie angielskiego i praca nad swoimi słabościami takimi jak wystąpienia publiczne i autoprezencja. Jak starczy czasu to nauczę się pisać, żeby ktoś zaczął w końcu czytać bloga bo zapowiada się masa ciekawych wydarzeń.



Ogarnianie spraw życiowych mam już na szczęście w toku, na razie zaczynam ale najtrudniej jest dostrzec problem i postanowić o próbie jego rozwiązania. Natomiast w kwestii szkolnej - będzie się działo!

* UWAGA! Poniżej spoiler i całkiem jawna reklama wydarzenia roku! 

sobota, 21 stycznia 2017

Piramida Maslowa i rzeczywistość



Nie ma gór nie do pokonania, co ciągle udowadniają nam szaleni alpiniści. W ich szaleństwie jest metoda - żaden z nich nie osiągnął szczytu bez solidnego podłoża swojego sukcesu, po latach długich przygotowań. Tak samo nikt z nas nie jest w stanie osiągnąć szczytu piramidy Maslowa, jeśli nie zrealizuje podstawowych potrzeb z jej dołu. Tylko w ten sposób można wejść na górę, a ja próbowałam tam wskoczyć.

Nie tędy droga... W życiu niestety nie ma dróg na skróty, zwłaszcza jeśli zmierzamy ku górze. Czasami trzeba obejść górę dookoła, żeby znaleźć odpowiednie wejście na szlak. Kręcimy się wtedy ciągle na tym samym poziomie a bywa też, że spadamy. Niekiedy musimy się po prostu cofnąć, ponieważ trafiliśmy na ślepą uliczkę.

niedziela, 15 stycznia 2017

Uważaj o czym marzysz...




Pełno teraz w sieci podsumowań i planów noworocznych. Ja bym chciała ustalić w końcu o czym marzę bo chcę spełniać te marzenia. Nie tylko w tym roku. Obudzić się którego pięknego dnia i stwierdzić, że ŻYCIE JEST PIĘKNE a nie tylko może takie być.

Podzielę sobie to na kategorie i myślę, że fajnie będzie co jakiś czas edytować ten tekst z dopisaniem daty kolejnego pomysłu.


  • KARIERA I FINANSE
  • PODRÓŻE
  • ZDROWIE
  • RELACJE

poniedziałek, 9 stycznia 2017

Trzeci semestr na psychologii -dłuuuugie podsumowanie



Skoro mam tu dokumentować przebieg realizacji swojego największego marzenia to czas podsumować czego nauczyłam się w trzecim semestrze studiów psychologicznych. Dużo tego było :)

Powiem szczerze, że na wykładach raczej nie bywałam zbyt często. W odróżnieniu do poprzednich semestrów, kiedy to potrafiłam przyjść w sobotę na 8 rano żeby posłuchać wykładu z filozofii...

środa, 28 grudnia 2016

Jak się pracuje w "korpo"?



Z własnego doświadczenia mogę co nieco powiedzieć ale należy pamiętać o tym, że owo doświadczenie nie jest bogate. Jestem w tym przypadku subiektywna do bólu, zarówno w kwestii zalet oraz wad korpopracy. Opuszczę na chwilę meandry ludzkiego mózgu i zahaczę lekko o temat bliższy działce HR, ale na luzie.

Zacznę może od tego, że pracowałam w dużym towarzystwie ubezpieczeniowym a obecnie pracuję w niedużym.
 [Tak, pomiędzy tym pracowałam też pół roku w świetlicy, przez moment nawet równolegle.]
Różnice są między nimi ogromne. Szczegółów zdradzać nie mogę ale za to chętnie się podzielę spostrzeżeniami, głównie na temat podobieństw.